Na pytanie o dostępność gabinetu usłyszałam: "Drzwi są dostępne."

Na pytanie o dostępność gabinetu usłyszałam: „Drzwi są dostępne.”

Wiedziałam, że jest źle. Nie sądziłam, że jest katastrofalnie. Trudno znaleźć trafniejsze określenie wyniku, które przyniosła przeprowadzona przez Stowarzyszenie Homo Faber i inicjatywę Nie-pełnoprawna weryfikacja dostępności lubelskich gabinetów ginekologicznych dla osób z niepełnosprawnościami ruchu. Spośród 19 placówek, wskazanych przez Lubelski Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia, w żadnej kobieta poruszająca się na wózku nie będzie w stanie samodzielnie przygotować się do badania. W niektórych brakuje też dostępnej toalety, a w części, pytając o dostępność, można zostać obrażoną lub zbytą. Kobiety z niepełnosprawnościami wciąż w większości skazane są na kompromis kosztem ich godności i niezależności. To ciche wykluczenie, na które nie powinno być zgody.

Problem dostępności opieki zdrowotnej jest znany i nie wymaga wyważania otwartych drzwi. Nie chodzi wyłącznie o niepełnosprawność fizyczną. Choć wózkowiczowi w dostaniu się do przychodni przeszkodzi brak podjazdu, a w odbiorze wyników blat, zza którego go nie widać, problem jest szerszy. Osoby z niepełnosprawnością słuchu muszą liczyć się z trudnościami w komunikacji z lekarzem, niewidome z trudnościami w dostępie do informacji zdrowotnej na swój temat, a ludzie z niepełnosprawnością intelektualną z udziecinnianiem relacji pacjent-lekarz. Szczególnym obszarem są usługi ginekologiczne, ingerujące w intymność, której zachowanie dla osób z ograniczeniami ruchu jest szczególnie trudne, zwłaszcza w warunkach nieuwzględniających ich potrzeb. Postanowiłam sprawdzić, jakie rozwiązania oferuje Lubelski Oddział Wojewódzki NFZ dla tej grupy osób.

Wiedząc, że na stronie internetowej NFZ nie ma możliwości znalezienia gabinetów ginekologicznych dostępnych dla osób niepełnosprawnych, zwróciłam się do Lubelskiego Oddziału Woj. NFZ z prośbą o wskazanie gabinetów, w których dostępność obejmuje odpowiednio regulowany fotel ginekologiczny, dostępną toaletę oraz budynek bez barier dla osób niepełnosprawnych ruchowo. Nie definiowałam dostępności architektonicznej samych budynków czy toalet, zdając sobie sprawę, że zbyt swobodne przepisy i tak pozwalają na wprowadzanie wielu chybionych rozwiązań. W odpowiedzi dowiedziałam się, że „z uwagi na brak regulacji prawnych w zakresie wyposażenia gabinetu dostosowanego dla osób z niepełnosprawnością ruchową Lubelski OW NFZ nie dysponuje przedmiotowymi informacjami”. Otrzymałam jednak listę 19 lubelskich placówek, które zdaniem NFZ spełniają wymogi dot. dostępności architektonicznej i świadczą usługi w zakresie ginekologii i położnictwa. Wśród nich spróbowałam odnaleźć te, które wzięły pod uwagę pacjentki z niepełnosprawnościami ruchu.

Pytałam o trzy kwestie:
– dostępność budynku,
– dostępną toaletę,
– fotel umożliwiający pacjentce na wózku samodzielne przygotowanie się do zabiegu/badania (odpowiednio regulowana wysokość).

Po kilku tygodniach telefonów, które przedłużały się przez brak informacji, konieczność ponownego kontaktu, trudno osiągalne numery telefonów lub opór ze strony osób udzielających mi informacji, wynik był jednoznaczny i druzgocący. Żadna z 19 placówek nie dysponuje wszystkimi trzema rozwiązaniami, w żadnej nie ma fotela, z którego niepełnosprawna kobieta będzie mogła samodzielnie lub przy ograniczonym wsparciu skorzystać. Jedynie Ośrodek Medyczny DMP sp. z o.o. przy ul. Projektowej oferuje w razie konieczności przeprowadzenie badania na leżance po wcześniejszym zgłoszeniu takiej prośby. W 11 ośrodkach osoba, którą pytałam o dostępność gabinetu ginekologicznego dla osoby z niepełnosprawnością ruchu, nie uwzględniała dostępności wyposażenia samego gabinetu. W co najmniej 4 spośród wskazanych miejsc nie ma również toalety dostępnej dla osób niepełnosprawnych.

Zastanawiający jest brak przepisów regulujących ww. kwestie w obliczu ratyfikowanej przez Polskę w 2012 r. konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami, która w artykule 25. mówi, że: „Państwa Strony uznają, że osoby niepełnosprawne mają prawo do osiągnięcia najwyższego możliwego poziomu stanu zdrowia, bez dyskryminacji ze względu na niepełnosprawność. Państwa Strony podejmą wszelkie odpowiednie środki w celu zapewnienia osobom niepełnosprawnym dostępu do usług opieki zdrowotnej biorących pod uwagę szczególnie wymogi związane z płcią. (…) Państwa Strony zapewnią osobom niepełnosprawnym taki sam jak w przypadku innych osób zakres, jakość i standard bezpłatnej lub zapewnianej po przystępnych cenach usług opieki zdrowotnej i programów zdrowotnych, w tym w zakresie zdrowia seksualnego i prokreacyjnego oraz adresowanych do całej populacji programów w zakresie zdrowia publicznego (…)”. W oparciu o co egzekwowane będą naruszenia konwencji ONZ? W jaki sposób kobiety z niepełnosprawnościami mogą liczyć na dostęp do godnej i równej opieki ginekologiczno-położniczej?

Wzorce niektórych krajów zachodnich (np. Stanów Zjednoczonych) pokazują, że informowanie pacjentek i pacjentów o dostępności placówek czy gabinetów może być normą, co w przypadku usług ginekologiczno-położniczych ma szczególne znaczenie. Elementy, o które pytałam, stanowią absolutne minimum właściwej opieki zdrowotnej, choć i tak ciężar uzyskania jakichkolwiek informacji spoczywa na samych niepełnosprawnych. Tego rodzaju usługi nie zawsze wiążą się z rutynowymi badaniami, ale też z sytuacjami awaryjnymi, nierzadko przemocowymi, które potęgują skutki wykluczenia osób z niepełnosprawnościami w tym zakresie.

Sam proces pozyskiwania informacji był momentami nie tylko trudny, ale też uwłaczający. Żeby uzyskać jakiekolwiek informacje nt. dostępności w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Klinicznym nr 1 w Lublinie, pracownik zmusił mnie do telefonicznej deklaracji, że jestem w ciąży. W gabinecie przy ul. Koryznowej 2G lekarz rzucił słuchawką, gdy odmówiłam udzielenia informacji na temat tego, czy badaną pacjentką mam być ja czy ktoś z moich bliskich. Zanim to zrobił, kazał mi przyjść osobiście, „to sobie sama zobaczę”. Interpretacja dostępności jest także w dalszym ciągu nieodrobioną pracą domową. W Przychodni Specjalistycznej przy ul. Hipotecznej po niepewnej odpowiedzi nt. toalety, postanowiłam dopytać o jej dostępność, usłyszałam: „Tak, toaleta jest dostępna, ale nie, nie ma poręczy”. Okazało się, że osoby niepełnosprawne nie wpisują się też w grupę odbiorców/czyń usług Centermed Lublin przy ul. Weteranów 46, gdzie uznano, że „gabinety wyglądają w tradycyjny sposób”, co bynajmniej nie miało związku z ich dostępnością. W Szpitalu Wojewódzkim przy al. Kraśnickiej 100 poproszono, by w razie wizyty pojawić się z osobą trzecią, ponieważ nie zawsze możliwa jest pomoc położnej w razie konieczności. Cennymi wyjątkami okazały się miejsca takie jak Centrum Medyczne Medicos przy ul. Onyksowej 12, gdzie pracownicy/ce zdają sobie sprawę z barier, które można u nich zastać, ale zapewniają pomoc za zgodą pacjentki.

Brak przepisów regulujących właściwą dostępność placówek medycznych, niejasne konsekwencje pomijania przepisów konwencji ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami, niezawarcie stopnia sprawności jako przesłanki chronionej w dostępie do opieki zdrowotnej w tzw. ustawie antydyskryminacyjnej (ustawa o wdrożeniu niektórych przepisów UE w zakresie równego traktowania) uderzają bezpośrednio w osoby niepełnosprawne, pozbawione nie tylko skutecznej ochrony przed dyskryminacją, ale też praw gwarantujących im równe zasady korzystania z usług medycznych. W praktyce przekłada się to z jednej strony na nierzetelne świadczenie tego rodzaju usług osobom  o ograniczonym stopniu sprawności fizycznej, a z drugiej stanowi kolejny przejaw wykluczania wspomnianej grupy społecznej. W efekcie kobiety z niepełnosprawnościami często boją się zachodzić w ciążę, ich bezpieczeństwo i godność są naruszane, a medyczne potrzeby bagatelizowane i komentowane. Jedynym rozwiązaniem (przynajmniej w Lublinie) wydaje się przyjmowanie warunków oferowanych przez służbę zdrowia, a tym samym rezygnacja ze swojej prywatności, samodzielności oraz prawa do równej i godnej opieki zdrowotnej, teoretycznie zagwarantowanej w obowiązującej w Polsce umowie międzynarodowej.